Gdy ludzie cię zawodzą.

Drukuj

Usłyszałam o tym jakiś czas temu od swojej znajomej i postanowiłam  to opisać, bo jest mocno denerwujące.

                Znajoma napisała mi, że jej koleżanki wysłały nauczycielowi przedmiotu zdjęcie, które ta wysłała im, żeby przepisały, a one zrobiły tylko kopiuj- wklej tej pracy i wysłały nauczycielce. 

                Fenomen całej sytuacji polega na tym, że na pewnej lekcji matematyki dał na lekcji on-line pracę składającą się z pięciu zadań oraz dał klasie na rozwiązanie tych zadań  0,5 h czasu. Natalia razem z Wiolettą ustaliły, że Wioletta zrobi zadanie 5, a Natalia zadanie 1. Natalka zrobiła pierwsze i jego rozwiązanie wysłała Wioletcie. Zdeklarowała się również, że zrobi drugie i trzecie. Wioletta odpisała jej, że jeszcze myśli nad ostatnim. Natalia zrobiła 1, 2, 3 i połowę 4 zadania wybiła ostatnie dwie minuty na odesłanie zadania. Wioletta w ostatniej minucie napisała jej : ,,Sorry naprawdę to zadanie było dla mnie za trudne, ale bardzo dziękuję, że jesteś i że mogłam na ciebie liczyć".

                Natalia postanowiła zobaczyć dwa czaty grupowe i na jednym z nich była prośba Wioletty, aby ktoś jej wysłał zadanie ostatnie, które miała zrobić  i jeszcze do tego wszystkiego wysłała na czat drugiej grupy zadania, które zrobiła Natalia i napisała: ,, Tylko tyle wiem i tylko tyle udało mi się zrobić".

Imiona dziewcząt powyżej są oczywiście fikcyjne i nadałem je tylko na potrzeby niniejszego felietonu. Ale opisana sytuacja zdarzyła się naprawdę.

                Naprawdę nie rozumiem, jak można robić takie rzeczy, to dla mnie jest okropne' jeśli coś komuś dajesz (nawet głupią pracę domową), to ktoś powinien zrobić wszystko, by się nie wydało, że praca nie jest samodzielna tylko ją nieuczciwie ,,ściągnąłeś''. Dodatkowo mówisz, że twoja praca i chwalisz się tym.