dziennikarstwo internetowe / edukacja przez działanie (learning by doing) 
nasz serwis informacyjny

Obecna sytuacja w kraju

Co tak naprawdę jest celem strajku kobiet? Czy od początku był on próbą obalenia rządu?

 Dużo ostatnio mówi się o strajku kobiet jak o czymś co ma zapobiec aborcji i dyskryminacji kobiet.  

Naprawdę nie rozumiem czemu po wypowiedzi prezydenta strajki się zaostrzyły i jako głównym postulatem było oddalenie rządu. Przecież prezydent zgodził się na usuwanie ciąży pomijając takie przypadki jak zespół Dawna. Czy celem tak naprawdę nie było od samego początku obalenie rządu?

Jednak jeśli będzie zgoda na całkowitą aborcję to czy nastolatki zachodzące w ciąże nie będą jej usuwać, zamiast wziąć odpowiedzialność za człowieka który ma się urodzić? Po prostu usunąć ciąże. To załatwi sprawę?! Wiem, że wiele matek nie chce śmierci swojego dziecka i doskonale to rozumiem.

 Uważam, że strajk zmienił się w manifestację. Jest na to bardzo dużo przykładów. Osoba zaatakowana butelką, chęć obalenia rządu, wtargnięcie do kościoła z nożem dwóch kobiet, malowanie haseł sprejami na kościołach katolickich. Czemu malowanie świątyń religijnych dotyczy tylko kościołów katolickich?

 Jako uczennica liceum, młoda kobieta i osoba adoptowana zauważam, że obecnie na pochodach są głównie osoby w moim wieku i osoby ode mnie starsze. Nie popieram obecnie panującego zamętu. Nagłaśnia się teraz dyskryminację kobiet, ale nie tylko one są wiecznie upokarzanie i zniżane do roli podwładnego, który nie ma prawa nic powiedzieć.  

 Dyskryminacji może ulec każdy osoby starsze, młodzież, kobiety, dzieci, mężczyźni, osoby bogate, biedne i bezdomne. Obecnie jesteśmy podczas pandemii COVID-19 apelowałabym, chociaż o przełożenie strajków i myślenie o innych moja mama była chora na tego wirusa i właśnie dlatego wiem, że to jest poważna sprawa.

Co da nam obalenie rządu? Kolejne wybory. Biorąc pod uwagę sytuacje z ostatnich wyborów z drugiej tury, czyli porównując postulaty PiS i PO. Jeżeli do władzy znów dojdzie PiS znowu będą strajki, a jeśli PO to osoby homoseksualne, będą mogły wziąć ślub i adoptować dzieci. Naprawdę nie przeszkadza mi to, że człowiek może zakochać się w osobie tej samej płci, ale jak chodzi o adopcję dzieci przez takie pary, jestem stanowczo przeciw.

Jako osoba adoptowana wiem, że osoby takie jak ja i osoby bezdomne tak naprawdę są dyskryminowane, krytykowane, obrażane i obmawiane tylko dlatego, że o ich życiu w większości zaważył nałóg. Osoby z ośrodków adopcyjnych i z rodzin zastępczych marzą tylko o miłości rodziców, domu, poczuciu bezpieczeństwa, o mamie i tacie, którzy po twoim powrocie do domu powiedzą: ,, Super, że wróciłeś, jak było w szkole? Chcesz dzisiaj coś z nami zrobić? Chcesz pomóc mi w zrobieniu obiadu?”
to takie małe rzeczy, a naprawdę powodują, że takie dziecko wie, że jest komuś potrzebne.

 Wiem, że osoby adoptowane są dyskryminowane, ponieważ podczas dzisiejszej rozmowy z pewną znajomą, jak zapytałam się jej co ma do osób adoptowanych, usłyszałam taką odpowiedź: ,,To co chcę. Beka z ciebie i mało”.  

Ta znajoma nawet mnie dokładnie nie zna i od razu zaczęła oceniać kim jestem. A jestem bardzo dobrą uczennicą, dobrą uczennicą szkoły muzycznej, dobrą córką i znam swoją wartość i wiem, że nawet osoby bezdomne, biedne i te z tzw. marginesu społecznego również znają swoją wartość i wiedzą co idzie im świetnie, co gorzej.

Dlatego apeluje do zachowania się odpowiedzialnie i zaprzestania narażania siebie i swoje rodziny związku z COVID-19. Proszę również o zrozumienie mojego stanowiska i zauważenie, że w tych czasach liczy się opinia ludzi, która może być bardzo krzywdząca i powodować u nas obniżenie samooceny.

Stańmy ponad podziałami i zacznijmy się w końcu zachowywać jak cywilizowani ludzie, a nie jak małe rozwydrzone dzieci.

Innowacja pedagogiczna jest finansowana ze środków przyznanych przez Urząd Miasta Gdańsk.

Free Joomla! templates by AgeThemes